dyskopatia leczenie

Dyskopatia – fakty i mity

Dyskopatia jest chorobą cywilizacyjną i cierpi na nią nawet połowa dorosłych Polaków. Zaczyna się od umiarkowanego bólu w plecach, który pojawia się po wysiłku czy niefortunnym schyleniu ciała. Najpierw występuje cyklicznie i w łatwy sposób ból udaje się zniwelować. Jeśli problem zostanie zbagatelizowany, dyskopatia rozwija się, aż wreszcie ból jest stały i uniemożliwia normalne funkcjonowanie.

Ponieważ jest to choroba powszechna, występuje u wielu Polaków i jej leczenie przebiega bardzo często, na jej temat powstało wiele informacji. Okazuje się, że nie wszystkie są wiarygodne.

Mitem jest to, że ból zniknie samoistnie, przez co zostanie zlikwidowana dyskopatia. Leczenie tej dysfunkcji jest zawsze konieczne i to niezależnie od odcinka kręgosłupa, na którym się pojawia. Choroba nie leczy się sama, nie zanika. Fakt, że może zostać zaleczona i wygłuszona, ale już wkrótce pojawi się znowu i to w silnym natężeniu.

Pamiętajmy również, że nie każdy ból kręgosłupa to od razu dyskopatia. Od profesjonalnej diagnostyki jest ortopeda i to do lekarza o tej specjalizacji należy się udać z problemem. Kręgosłup może cierpieć z powodu wielu dysfunkcji lub urazów. Niekoniecznie musi być to dyskopatia, chociaż wiadomo, że ta występuje niezwykle często.

Co ważne, prawdą jest, że dyskopatii nie da się całkowicie wyleczyć. To dysfunkcja, którą się zalecza. Przy odpowiednim prowadzeniu i rehabilitacji możliwe jest jednak jej zagłuszenie na wiele lat. To jednak fakt, że prowadzi ona do trwałych zwyrodnień kręgosłupa.

Wiele osób z dyskopatią zastanawia się, czy może uprawiać wzmożoną aktywność fizyczną. Oczywiście, że tak. Mitem jest stwierdzenie, że osoby z dyskopatią powinny przede wszystkim leżeć, by nie doprowadzać do silnego bólu. Brak aktywności fizycznej jeszcze bardziej osłabia mięśnie i kręgosłup, przez co przepuklina dysku może występować jeszcze częściej.

Sport to zdrowie i nie ma co do tego wątpliwości, ale w przypadku osób borykających się z dyskopatią to lekarz prowadzący powinien zalecić odpowiednią dyscyplinę. Okazuje się, że na przykład pływanie nie jest tzw. złotym środkiem dla wszystkich.